Artykuł sponsorowany
Jak rozcieńczać i nakładać preparat do odświeżania opon w serwisie

W warsztatach wulkanizacyjnych często pojawia się problem nierównego efektu po nałożeniu preparatu do odświeżania opon. Ten sam produkt podczas jednej zmiany daje głębokie, matowe wykończenie, a następnego dnia wygląda znacznie słabiej na podobnym komplecie kół. Przyczyną bywają drobne różnice w proporcjach mieszania koncentratu z wodą lub w samej metodzie jego aplikacji na stanowisku roboczym. Oba te czynniki mocno wpływają na stopień chłonności gumy oraz ostateczny wygląd ogumienia, które wraca do klienta.
Koncentrat a gotowe czernidło w pracy seryjnej
Podstawową różnicą między standardowym, gotowym czernidłem a stężonym preparatem warsztatowym jest możliwość elastycznego dopasowania gęstości płynu. Typowa wodna farba do opon eco black występuje w formie wydajnego akrylowego koncentratu, który przed użyciem wymaga rozrobienia. Z jednego litra takiego środka chemicznego uzyskuje się zazwyczaj minimum dwa litry gotowego roztworu roboczego, co zauważalnie obniża całkowite koszty utrzymania zaplecza. Produkt ten bardzo dobrze sprawdza się w codziennej pracy seryjnej, ponieważ jego warstwa bez trudu maskuje mikropęknięcia, drobne rysy oraz jasne ślady po kredzie wulkanizacyjnej.
Stopień niezbędnego rozcieńczenia zależy od chłonności odnawianej powierzchni, oczekiwanego poziomu przyciemnienia oraz tempa obsługi narzuconego na zmianie. Standardowa proporcja mieszania to jedna miarka koncentratu na jedną miarkę wody, co gwarantuje pełne i mocne krycie na starszych oponach. Przy delikatnym odświeżaniu nowszego ogumienia lub kół leżakujących w przechowalni z powodzeniem stosuje się roztwory w proporcji jeden do dwóch lub jeden do trzech. Aby składniki akrylowe idealnie połączyły się w jednorodną ciecz, do przygotowania mieszanki najlepiej wykorzystać wodę podgrzaną do temperatury przekraczającej pięćdziesiąt stopni Celsjusza.
Metody aplikacji i przygotowanie opony
Serwisy wykorzystują najczęściej pędzel, specjalną gąbkę lub sprzęt natryskowy, a każdy z tych wyborów bezpośrednio przekłada się na czas i dokładność. Użycie miękkiego pędzla ułatwia omijanie rantu felgi i zapobiega powstawaniu trudnych do usunięcia zacieków na bieżniku. Rozprowadzanie chemii za pomocą gąbki znacznie lepiej absorbuje ewentualny nadmiar płynu i zapobiega powstawaniu rozprysków na karoserii. Z kolei aplikacja pneumatyczna za pomocą pistoletu natryskowego błyskawicznie skraca czas malowania kompletu do zaledwie kilkudziesięciu sekund, choć wymaga od pracownika dużo większej kontroli strumienia.
Proces nakładania zabezpieczenia zawsze musi zostać poprzedzony dokładnym umyciem boków opony z resztek drogowej soli, zaschniętego błota oraz starych osadów. Przed nałożeniem pierwszej warstwy akrylowej powierzchnia gumy musi całkowicie wyschnąć, ponieważ zalegająca wilgoć hamuje wchłanianie pigmentu w pory struktury i nieestetycznie uwydatnia pozostałe brudy. Poprawnie rozrobiony preparat nakłada się zawsze możliwie cienką warstwą za pomocą regularnych, okrężnych ruchów. Do pełnego utrwalenia i uzyskania docelowego, matowego efektu wizualnego potrzeba przeważnie kilkunastu minut schnięcia w temperaturze pokojowej.
Reakcja na chemię warsztatową jest silnie uzależniona od wieku opony oraz ogólnej historii eksploatacji danego zestawu kołowego. Starsze opony używane oraz modele bieżnikowane charakteryzują się mikroskopijnymi pęknięciami, dlatego wymagają silniejszego stężenia farby dla uzyskania równomiernie czarnej powłoki. Z kolei świeże, dopiero co wyciągnięte z regału i nowo montowane sztuki znacznie lepiej reagują na rozwodnione roztwory. W przypadku ogumienia poddawanego procesowi bieżnikowania mechanik musi dodatkowo uważać na ściany boczne, gdzie fabryczne osady poprodukcyjne mocno utrudniają wiązanie substancji z podłożem.
Podejście do kosmetyki oponiarskiej w głównej mierze kształtuje natężenie ruchu na hali serwisowej w danym dniu. W szczycie sezonu przekładkowego priorytetem staje się utrzymanie płynności stanowisk, dlatego wulkanizatorzy preferują nakładanie natryskowe przy użyciu rzadszego roztworu. Natomiast przy spokojniejszym tempie pracy lub montażu kół do aut z segmentu premium mechanicy często decydują się na precyzyjne malowanie gęstszą farbą. Stałe zaopatrzenie w wysokiej jakości chemię użytkową zapewnia spółka Lewor Wałoszek z Andrespola, która dystrybuuje do warsztatów niezawodne materiały eksploatacyjne obok stacjonarnych montażownic i wyważarek. Świadome operowanie stężeniem preparatu ułatwia codzienną pracę i pozwala oddać kierowcy pojazd z estetycznie wykończonymi kołami.



